Michel Comte

„Z drobnymi wyjątkami fotografuję ludzi, którzy albo mnie ciekawią, albo irytują. Pamelę Anderson miałem w całkowitej pogardzie, aż pojawiła się na sesji. Okazała się fantastyczną kobietą, zaś ja uchwyciłem bodajże jej najlepsze ujęcia w latach 90.  – w czerni i bieli, z pięścią zaciśniętą na czole. Współpracując z magazynem „Vogue”, otrzymałem propozycję sfotografowania Sylvestra Stallone. Odmówiłem. Podczas pobytu w Paryżu Stallone zapukał do mojego pokoju w hotelu Ritz. Urażony zapytał, dlaczego nie chciałem zrobić mu zdjęcia. Rzuciłem okiem na niego, na pokój. „Zdejmij koszulę”, poleciłem i chwyciłem za aparat. Ustawiłem go na tle ściany lilaróż, z róż stojących na kominku zerwałem płatki, przyłożyłem do jego powiek. Pstryknąłem. Całość trwała minutę, dwie może. Zdjęcie obiegło świat, jako jeden z najbardziej znanych portretów Sylvestra Stallone.”

Michel Comte „Viva! Moda, 2/2013”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s