Człowiek ze stali

1„Człowiek ze stali” Zacka Snydera wyłamuje się z popularnego ostatnio superbohaterskiego pastiszu, powracając do estetyki względnego realizmu, zapoczątkowanej przez Christophera Nolana w „Batmanie – Początku”. Założeniem tego rozwiązania jest osadzenie fantastycznych bohaterów w rzeczywistości bliskiej widzom. Podobnie dzieje się w najnowszej opowieści o Supermanie, której Nolan jest współproducentem. To oczywiście wciąż fantazja o przybyszu z planety Krypton, zaadaptowanym przez ziemską rodzinę, ale w nowej wersji tego mitu stosunkowo niewiele miejsca zarezerwowano dla rozluźniających żartów.

Niedawno opisywałam filmowe wcielenia Supermana (KLIK) i kluczowe elementy jego stroju. Nowe podejście wymaga jednak nowego wyglądu, dlatego Snyder zrezygnował z dodatków, które kojarzą się z zabawną, „supermańską” kliszą – loczka nad czołem czy czerwonych majtek noszonych na kombinezonie. Reżyser wybrnął też z odwiecznego problemu – faktu, że wbrew jakiejkolwiek logice, nikt nie rozpoznaje w nieporadnym Clarku Kencie jego alter ego.2

W ujęciu Snydera kostium Supermana nie jest dziełem ludzkich rąk, a jego wygląd i struktura nierozerwalnie wiążą się z rodzinną planetą bohatera. Początek filmu pozwala zapoznać się z wyglądem Kryptona i jego mieszkańców. To planeta o surowym klimacie, pozbawiona zieleni, kamienista. Żyją na niej zwierzęta, ale bliżej im do błoniastych pterodaktyli, niż miękkich sierściuchów.

Ubrania mieszkańców mają w sobie coś z ziemskiego średniowiecza – długie suknie, okazałe zbroje – ale jednocześnie zdradzają wysokie zaawansowanie technologiczne. Podobnie jest ze wszelkiego rodzaju sprzętem – od komunikatorów, po pojazdy. Nie jest to sterylna technologia skonstruowana na bazie zimnej stali czy gładkiego plastiku – każdy ze sprzętów ma w sobie coś organicznego, co powoduje że wygląda bardziej jak żywy organizm , niż zwykłe AGD.

3414904.1

Stroje mieszkańców Kryptona składają się z dwóch warstw. Tą wierzchnią są misternie zdobione zbroje, które – sądząc po ich masywności – służą raczej prezentacji, niż wygodzie. Ozdobione są symbolami, które identyfikują noszące je osoby – w przypadku rodziny Supermana jest to symbol „S” oznaczający nadzieję. Pod zbroją noszone są przylegające do ciała kombinezony, które służą w sytuacjach wymagających zwinnego ruchu – walki, biegu. Strój Supermana to właśnie taki kombinezon, ozdobiony dodatkową peleryną. Żłobiona struktura materiału (żegnaj lycro!), jak i przygaszone kolory, wskazują na kryptoński rodowód.

MAN OF STEEL

Równie ważna jak kostium jest jego zawartość – zarówno grający główną rolę Henry Cavill, jak i wcielający się w jego oponenta Michael Shannon przeszli przed zdjęciami intensywne treningi , które znacznie wzmocniły ich muskulaturę. Nie było więc mowy o sztucznym wypełnianiu kostiumu, czy rysowaniu linii nieistniejących mięśni. Dla Cavilla, który ma za sobą udział w filmie „Immortals. Bogowie i herosi” to nic nowego, ale Shannon po raz pierwszy zagrał rolę tak mocno opartą na fizyczności. Dodatkowym wyzwaniem dla aktora był fakt, że jego zbroja była wytworem efektów specjalnych, dlatego wiele czasu poświecił na ćwiczeniu przekonującego poruszania się w stroju , którego w rzeczywistości nie miał na sobie.

65

 Cavill przyznał ostatnio w jednym z wywiadów, że będąc chłopcem otrzymał przydomek „Gruby” z powodu znacznej nadwagi. Patrząc na zdjęcie z „Człowieka ze stali” trudno w to uwierzyć.


Cavill przyznał ostatnio w jednym z wywiadów, że będąc chłopcem otrzymał przydomek „Gruby” z powodu znacznej nadwagi. Patrząc na zdjęcie z „Człowieka ze stali” trudno w to uwierzyć.

Lois Lane grana przez Amy Adams to odważna dziennikarka, która w poszukiwaniu materiału na reportaż nie waha się jechać w najbardziej niebezpieczne rejony świata. Dzielna i zadziorna bohaterka stawia pragmatyzm nad kokieterię. Lois trudno przyłapać w szpilkach czy mini, za to spodnie i wygodnie buty nie są jej obce. W redakcji stawia na schludne, dyskretne stroje podkreślające jej profesjonalizm.

414901.1414920.1414941.1

zwiastun:

Tytuł: Człowiek ze stali/Man of Steel
Rok: 2013
Reżyseria: Zack Snyder
Obsada: Henry Cavill, Amy Adams, Michael Shannon,  Russell Crowe
Kostiumy: James Acheson,  Michael Wilkinson

5 thoughts on “Człowiek ze stali

  1. Ubiór jako główna esencja filmu o Supermenie. Trochę kobieco napisane, ale nie szkodzi. Mi się film podobał, lecz ta próba, tak nazwijmy to próbą, realistycznego przedstawienia Supermana w mojej ocenie jest nieudana. Rekompensują to dobre zdjęcia jak i efekty specjalne, oraz nieustanna akcja. Film tak sobie mi się podobał.

    • Kostiumy w filmach to temat przewodni bloga, więc inaczej być nie mogło. A co do realizmu – w mojej opinii, mimo paru niedociągnięć, kierunek jest dobry i pozytywnie odcina się od dotychczasowej kiczowatej wizji Supermana w kinie.

  2. Odcinać to się na pewno odcina i być może jest to dobry kierunek – jakieś nowy filmowy eksperyment, takie coś popieram. Lecz taka kiczowatość supermana to chcąc nie chcąc jego pewna esencja, jaskrawy strój i to całe zachowanie wyrosło z komiksów. Jestem ciekaw bardziej kolejnej części, jak Clark Kent będzie w końcu Clarkiem Kentem a nie takim trochę milczącym i niezdecydowanym co do Supermana nie pasuje. Trudno mi wybaczyć jego błędy, chociaż to taka niedojrzałość pewnie jeszcze.

    • Poniekąd, ale przecież na początku Superman był innym bohaterem, bardziej serio. Najwyższy czas na odświeżenie wizerunku – „Superman: Powrót” Singera pokazał, że stara formuła się wyczerpała. Co będzie dalej, zobaczymy, ale początek jest obiecujący.

  3. Pingback: Michael Wilkinson | cinema undressed

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s