Kostiumy filmowe – Hollywood lata 60.

1Początek lat 60. to w Hollywood okres nieustannej walki o widza, którego dekadę wcześniej zagarnęła dla siebie telewizja. Studia filmowe próbowały odzyskać go za pomocą sprawdzonych formuł gatunkowych – musicali i epickich widowisk. I choć te pierwsze wciąż jeszcze potrafiły zaciągnąć publiczność do kinowych sal, to te drugie konsekwentnie traciły swój dotychczasowy urok.

Przykładem wielkiej porażki tego rodzaju kina była choćby „Kleopatra” (1963) z Elizabeth Taylor, wystawna superprodukcja, która kosztowała studio 20th Century Fox ponad 40 milionów dolarów, stawiając je na skraju bankructwa. Film ostatecznie się zwrócił, ale potrzeba było na to kilku dobrych lat.

2

West Side Story, 1961

West Side Story, 1961

My Fair Lady, 1964

My Fair Lady, 1964

Aby zaradzić odpływowi publiczności, studia obrały nowy kierunek, inwestując w skromniejsze budżetowo, współczesne dramaty o tematyce bliskiej zwykłym ludziom („Zabić drozda” z 1962, „Kto się boi Virginii Woolf” z 1966). Decyzja ta nie pozostała bez konsekwencji dla kostiumografów – studia uznały, że do współczesnych filmów nie trzeba projektować kreacji, skoro można wypożyczyć gotowe ubrania ze sklepów i domów mody, co nie wymaga zresztą specjalnych umiejętności. Ot, wystarczy trafnie dobrać stroje, które nie będą się gryzły ze scenografią. W efekcie w wielu produkcjach tego okresu kostiumografowie nie byli w ogóle zatrudniani.

3

„Zabić drozda”, 1962

Kto się boi Virginii Woolf?, 1966

Kto się boi Virginii Woolf?, 1966

Butch Cassidy i Sundance Kid, 1969

Butch Cassidy i Sundance Kid, 1969

Lata 60. to czas transformacji – twórcy obecni w Hollywood od czasów kina niemego, przechodzili na przedwczesną emeryturę, ustępując miejsca nowemu pokoleniu. Pojawili się kostiumografowie-freelancerzy (m.in. Theadora Van Runkle, Ann Roth czy Donfeld), którzy wprowadzili nowy styl pracy, łącząc własne projekty ze znaleziskami z rozmaitych sklepów i pchlich targów.

6

Nocny kowboj, 1969

Czyż nie dobija się koni?, 1969

Czyż nie dobija się koni?, 1969

Dominujący w filmach styl odbiegał od dawnego glamouru. Postacie grane przez gwiazdy przestały olśniewać urodą, stały się bliższe rzeczywistości. Również poza ekranem: do przeszłości odchodziły zdjęcia promocyjne, przedstawiające wystylizowane gwiazdy „przyłapane” podczas codziennych zajęć. Nowe pokolenie aktorów ceniło wygodę i luz, obowiązywała modowa nonszalancja.

9

Jane Fonda, Czyż nie dobija się koni?, 1969

8

Paul Newman

9

Mia Farrow

Pod koniec dekady nastroje społeczne dalekie były od beztroski lat 50. – walka o prawa obywatelskie, zamachy na polityków i aktywistów czy wojna w Wietnamie znalazły oddźwięk w kinie, w którym szczęśliwe zakończenia stały się passé. Dbające o cenzurę biuro Haysa traciło na znaczeniu, a stworzony w 1968 roku system wiekowego oznaczania filmów ostatecznie zniósł dawną cenzurę.

W 1962 roku Ursula Andress grająca dziewczynę Bonda w filmie „Doktor No” wystąpiła w seksownym bikini, przełamując lody dotychczasowej obyczajności. Na ekranie coraz częściej pojawiały się nie tylko odważne stroje, ale i nagie ciała. W 1966 roku wytwórnia  MGM zdecydowała się wpuścić do dystrybucji kinowej wyprodukowane w  Wielkiej Brytanii „Powiększenie” Antonioniego, w którym pojawiły się ujęcia całkowicie nagich kobiet. Był to pierwszy przypadek wypuszczenia do szerokiej dystrybucji przez duże studio filmu zawierającego tego typu sceny. Poluzowanie obyczajów ułatwiało pracę kostiumografom, którzy nie musieli już przejmować się głębokością dekoltów czy długością spódnic ubierając ekranowe postaci.

Doktor No, 1962

Doktor No, 1962

Absolwent, 1967

Absolwent, 1967

Powiększenie, 1966

Powiększenie, 1966

Lata 60. były burzliwym okresem dla Hollywood – problemy finansowe wytwórni i upadek producenckich magnatów otworzyły drogę nowej generacji twórców, którzy rozpoczęli filmową rewolucję, jaka na dobre rozkwitła w latach 70.

Easy Rider, 1969

Easy Rider, 1969

Pozostałe posty z cyklu „Kostiumy filmowe – Hollywood” znajdziesz tu KLIK

3 thoughts on “Kostiumy filmowe – Hollywood lata 60.

  1. Jaki piekny pomysl, by polaczyc kino z moda! Czytam i czerpie duzo przyjemnosci z ogladania tych przepieknych fotografii. Gratuluje i podziwiam.

  2. Pingback: Podsumowanie akcji “Czytaj to, co dobre 2013″ | Oko na kulturę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s