Szpieg

Wielka Brytania, lata 70. Przy stole zasiada grupa najlepszych agentów Jej Królewskiej Mości, jeden z nich jest moskiewskim szpiegiem. Który? Nie wiadomo. Ustalenie jego tożsamości należy do agenta George’a Smileya.

Co istotne, „Szpieg” nie jest kolejnym odcinkiem przygód Jasona Bourne’a czy wystawnym wojażem agenta 007. Członkowie MI6 nie mają w sobie nic z blichtru, do którego przyzwyczaiło nas hollywoodzkie kino – są tu grupą podstarzałych, zmęczonych życiem pracoholików, nieustannie rywalizujących o wpływy. Widowiskowe pościgi zastępuje im widowiskowa robota, zamiast egzotycznych przygód trafiają im się nudne spotkania w posępnych biurach, zaś nieszczęśliwe związki są tylko echem wymarzonych romansów. To właśnie autentyzm i obalająca mity szczerość  zadecydowały o sile szpiegowskiej powieści Johna le Carré’a, przeniesionej właśnie na ekran przez Tomasa Alfredsona.

Kiedy pada podejrzenie, że jeden z bohaterów  może być wtyczką rosyjskiego wywiadu, rozpoczyna się mozolne śledztwo. Prowadzi je nieustępliwy George Smiley (Gary Oldman). Długie ujęcia, statyczne kadry i niedookreślony główny bohater nie wydają się być właściwą składnią przepisu na trzymającą w napięciu fabułę. Pozory jednak mylą, a rozgrywająca się na ekranie historia podskórnie angażuje widza. Nie chodzi tu jednak o zagryzanie warg w oczekiwaniu na tożsamość zdrajcy; to sam proces dochodzenia prawdy, konsekwentnie odsłaniający naturę poszczególnych postaci, robi największe wrażenie.

Choć akcja filmu rozgrywa się pod koniec lat 70., próżno w nim szukać w kolorowych dzwonów czy butów na koturnach. Odpowiedzialna za kostiumy Jacqueline Durran – znana m.in. z projektu pięknej sukni Keiry Knightley w „Pokucie” – w nienarzucających się detalach strojów zawarła całą prawdę o ich właścicielach. Brytyjscy agenci wysokiego szczebla to ludzie z klasą, z doskonałymi manierami i świetnym wykształceniem. Te cechy podkreśla ich charakterystyczny styl – stonowany, elegancki, dopracowany w najmniejszych detalach, od skarpetek po okulary.

George Smiley

To człowiek tajemniczy i powściągliwy, rzadko okazujący emocje.  W filmie pojawia się w dwóch garniturach, nie sposób ich jednak odróżnić. W niepozornych, szarych strojach agent niemal idealnie wtapia się w ponure tło miasta. Niewidoczny dla innych, niemal przez nich lekceważony, potrafi uderzyć w najmniej spodziewanym momencie. Smiley to schowany w cieniu, uważny obserwator.


Jego prosty płaszcz przeciwdeszczowy inspirowany był modelem noszonym niegdyś przez pisarza Grahama Greene’a.

Największą trudnością okazało się znalezienie okularów, które nawiązywałyby do tych noszonych przez Aleca Guinnessa, wcielającego się w rolę Smileya w kultowym serialu z lat 70. Egzaminu nie zdało ponad 50 oprawek, aż w końcu Gary Oldman upolował idealny model w jednym ze sklepów w Los Angeles.

Peter Guillam

Najmłodszy z agentów, przedstawiciel nowego pokolenia, mniej opanowany i bardziej emocjonalny od starszych kolegów. Posiadacz najmodniejszej fryzury i miłośnik nowoczesnych fasonów – rozszerzanych spodni i wzorzystych krawatów. Tylko jego stroje wyraźnie wskazują w jakich latach rozgrywa się historia.

Bill Haydon

To jedyny bohater, który ma wyraźne poczucie humoru. Jego temperament przejawia się w efektownych spinkach do mankietów i kolorowych skarpetkach noszonych do stonowanych garniturów. Na tle kolegów jego styl stanowi niemal ekstrawagancję.

Ricki Tarr i Jim Prideaux

Agenci operacyjni, spece od „brudnej” roboty. Ricki Tarr to człowiek, który z pewnością nie pochodzi z tych samych sfer, co jego przełożeni.  Jego domeną jest siła, podkreślona strojem – proste dżinsy, koszula, kurtka. To ten sam rodzaj męskości, który reprezentował niegdyś Steve McQueen. Durran nie ukrywa – to właśnie jego styl zainspirował ją do stworzenia garderoby Tarra.  Ubranie młodego agenta ma również znaczenie praktyczne, może się w nim bez trudu wtopić w tłum, nie zwracając niczyjej uwagi.

Podobną funkcje pełni skórzana kurtka i czarny sweter innego agenta – Jima Prideaux, który jest jednak postacią nieco bardziej tajemniczą i w którego przypadku nie tyle siła ma znaczenie, co bezwzględne opanowanie.

Kontroler

Jest (jak się szybko dowiadujemy – byłym już) szefem całej sekcji. Starszy, doświadczony agent o silnym charakterze i wybuchowym temperamencie. To człowiek przywiązany do tradycji, jeden z tych, którzy od lat noszą wciąż te same sprawdzone garnitury.

Kobiety

W filmie pojawia się zaledwie garstka żeńskich postaci, bez wyjątku w rolach drugoplanowych. Jedną z nich jest Irina (Svetlana Khodchenkova, znana polskim widzom z „Małej Moskwy”), eteryczna, delikatna blondynka o twardym spojrzeniu skrzywdzonej kobiety. Jej kruchość podkreślają jasne kolory ubrań i zwiewne tkaniny.

zwiastun:

Tytuł: Szpieg/Tinker, Tailor, Soldier, Spy
Rok: 2011
Reżyseria: Tomas Alfredson
Obsada: Gary Oldman, Tom Hardy, John Hurt, Colin Firth
Kostiumy: Jacqueline Durran

Advertisements

6 thoughts on “Szpieg

  1. Widziałam gdzieś reklamę, ale mnie nie zaciekawiła – teraz zmieniam zdanie. Lubię dopracowane szczegóły i domyślam się, że stworzenie męskich stylizacji (tak jak piszesz – nie takich banalnych i takich, jakich moglibyśmy się spodziewać po tym okresie) musiało być trudniejszym wyzwaniem, niż kobiecych :)

    • No właśnie :) Tym bardziej to podziwiam. W dodatku na pierwszy rzut oka to takie niepozorne stroje, a przy bliższym przyjrzeniu okazuje się, że każdy detal ma znaczenie.

  2. Powiem, że trafiłam tu z filmwebu. Przejrzałam stronę i muszę pochwalić wnikliwość analiz i dbałość o każdy detal, a do tego znajomość tematów. Dodaję do ulubionych i będę zaglądać. Warto!

  3. Zwierz będący wielbicielem filmu, jest zachwycony kostiumami – co ciekawe czytał w najnowszym wydaniu miesięcznika Empire niezwykle ciekawy wywiad – otóż o zdanie na temat filmu zapytano – Druciarza, Krawca, Żołnierza i Szpiega. I właśnie najlepiej o filmie wypowiadał się krawiec zwracając uwagę na tym jak ciekawie zróżnicowano bohaterów właśnie pod względem strojów. Zwierz też uważa że pod względem kostiumów to jeden z ciekawszych filmów jakie ostatnio gościł w kinach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s