Kostiumy filmowe – Hollywood, lata 40.

„Casablanca”, „Mildred Pierce”, „Gilda”, „Wielki sen”, „Laura” – to tylko kilka z niezapomnianych tytułów, które powstały w latach 40. Latach, których początek – naznaczony drugą wojną światową –  nie sprzyjał inscenizacyjnemu rozmachowi czy zapierającym dech w piersiach scenografiom.

Oszczędności związane z działaniami wojennymi nie ominęły wytwórni filmowych – wielkie produkcje i olśniewające widowiska ustąpiły opowieściom bardziej kameralnym, bliższym rzeczywistości. To właśnie wtedy narodziło się kino noir – mroczne historie osnute wokół tajemniczych zbrodni, z cynicznymi detektywami i pięknymi femme fatale w rolach głównych.

‚Wielki sen’

‚Gilda’

‚Laura’

Joan Crawford , ‚Mildred Pierce’

Początek lat 40. to czas wielkich oszczędności – o drogich tkaninach czy bogatych dodatkach kostiumografowie mogli zapomnieć. Jedwab, który w czasie wojny używany był przede wszystkim do produkcji spadochronów, na planach filmowych został zastąpiony przez bawełnę. Legendarna kostiumolog Edith Head w specjalnych oświadczeniach przekonywała, że jedwab wyszedł z mody, a nadszedł czas tkanin syntetycznych, których jakość nie ustępuje innym materiałom.

Problem braku tkanin nie był jedynym, z jakim zmagali się kostiumografowie. Brakowało im również doświadczonej siły roboczej, bowiem krawcowe zatrudniano masowo przy szyciu mundurów dla armii. Zastępowano je zatem nowicjuszkami, co wydłużało czas produkcji, a terminy goniły, bo publiczność niezmiennie głodna była ekranowych wrażeń.

najsłynniejsze gwiazdy wspierały żołnierzy występując dla nich w klubie Hollywood Canteen:

W 1942 pracę w MGM podjęła Irene Sharaff, która wcześniej angażowana była przy tworzeniu kostiumów teatralnych na Broadwayu. Jej doświadczenia dały początek nowemu podejściu do powstających na potrzeby kina projektów. Sharaff podkreślała znaczenie kostiumów jako elementów większej całości, które należy odpowiednio skomponować, zwracając uwagę nie tylko na to, co dany ubiór mówi o postaci, ale także czy jest on zharmonizowany ze scenografią, koncepcją danej sceny i strojami pozostałych bohaterów.

Irene Sharaff

Dodatkowym wyzwaniem tej dekady był Technicolor, czyli specjalna obróbka zdjęć dająca efekt mocno nasyconego kolorami obrazu, którą coraz częściej i śmielej stosowano w filmach. Sztuka doboru tkanin i ich faktur tak, aby w połączeniu z oświetleniem studia i wyglądem scenografii dawały właściwy efekt była nieustannie zgłębiana i rozwijana przez kostiumologów.

‚Parada wielkanocna’

Po 1945 roku kostiumografowie mogli znów swobodnie puszczać wodze fantazji. Powróciły futra, szlachetne tkaniny i złote koronki. Definitywnie pożegnano się natomiast z głębokimi dekoltami. Biuro Haysa, które już od dekady stało na straży moralności, w latach 40. umocniło swą pozycję i usztywniło obowiązujące regulacje.  Kodeks organizacji głosił, że choć nagie lub półnagie ciało może być piękne to pokazywanie go w filmach nie ma moralnego uzasadnienia. Wyraźnie zabroniona została nie tylko nagość, ale nawet sama jej sugestia, bowiem „przezroczyste lub półprzezroczyste materiały a także zarys nagiej sylwetki są niejednokrotnie bardziej sugestywne niż faktyczny negliż”.  Kostiumolodzy stawali zatem przed nie lada wyzwaniem chcąc dodać erotyzmu ubieranym przez siebie bohaterom. W jednym z wywiadów Edith Head wspominała absurdalne nakazy cenzury, które pozwalały ubrać aktorkę w króciutkie spodenki, ale pod warunkiem, że będą one miały sportowy krój. Gdyby naszyć na nie koronkę natychmiast zostałyby uznane za bieliznę i zakazane.

Lana Turner, ‚Listonosz zawsze dzwoni dwa razy’

W świecie ostrych restrykcji niektórzy byli jednak w stanie odnaleźć furtkę. Howard Hughes wyreżyserował w 1941 roku film „Banita” z Jane Russell w jednej z ról. Aktorka prowokowała wyzywającym erotyzmem popartym głębokim dekoltem, na który cenzura nie mogła pozwolić. Przepychanki między Hughesem a cenzorami trwały dwa lata. Reżyser ostatecznie zgodził się na wycięcie około 30 sekund filmu, co jednak nie usatysfakcjonowało cenzorów, dlatego zniecierpliwiony twórca wypromował film kontrowersyjną kampanią reklamową i wpuścił go do kin w oryginalnej wersji.  Wiele z nich odmówiło współpracy, ale dzięki odpowiedniej promocji „Banita” okazał się finansowym sukcesem.

W 1946 roku, kiedy do kraju powrócili weterani wojenni, przemysł filmowy przeżył swój złoty rok – sprzedano wtedy około czterech miliardów biletów. Kino stało się bardziej realistyczne, co było odpowiedzią na powojenne nastroje społeczne.  Granica między światem wykreowanym przez Hollywood  a rzeczywistością była jednak wciąż wyraźna. Widać to choćby w filmie „Casablanca”, w którym poszukiwany przez nazistów działacz ruchu oporu wraz z małżonką trafiają do kawiarni Ricka (Humphrey Bogart) w czyściutkich i odprasowanych kostiumach.

Casablanca

Casablanca

W 1948 roku rządowa ustawa antytrustowa wymogła na studiach zmianę sposobu produkcji i dystrybucji filmów. Był to początek końca systemu studyjnego i złotej ery Hollywood. Dla pracowników branży filmowej oznaczało to, że nie będą już przykuci wieloletnimi kontraktami do jednej konkretnej wytwórni. Z jednej strony rodziło to obawy związane z brakiem stabilnego zatrudnienia i stałych dochodów, ale z drugiej dawało wolność i możliwość pracy przy zróżnicowanych projektach. 1948 to rok ważny również dlatego, że Akademia Filmowa w końcu zdecydowała się stworzyć kategorię Oscara za najlepsze kostiumy filmowe. Początkowo przyznawano dwie nagrody: zarówno dla filmów czarno-białych, jak i kolorowych. Po raz pierwszy nagrodę otrzymali Roger K. Furse za film „Hamlet” oraz Dorothy Jeakins i Barbara Karinska za „Joannę d’Arc”.

Ingrid Bergman jako Joanna d’Arc

‚Hamlet’

Pod koniec lat 40. atrakcyjność kinowego przekazu zaczęła ustępować pod naporem nowej siły – telewizji. Rywalizacja, która narodziła się wtedy trwa nieprzerwanie aż do dziś.

inne posty z cyklu „Kostiumy filmowe – Hollywood” znajdziesz TUTAJ

6 thoughts on “Kostiumy filmowe – Hollywood, lata 40.

  1. Niesamowity blog! Myślałam, że już nikogo nie interesuje stare kino, a już tym bardziej w kontekście modowym. Będę zaglądać!

  2. zajebisty blog, dziękuje, że Ci się chciało go stworzyć, tyle ciekawostek i dodatkowych informacji na tematy interesujące damską część filmoznawstwa, dzięki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s