Przeklęci nie płaczą!

„Przeklęci nie płaczą!” to historia luźno oparta na losach Virginii Hill – kochanki gangstera Bugsy Siegel’a i jednej z najbardziej wpływowych kobiet podziemia lat 40. Ale, poza tym nawiązaniem, w filmie widać też wyraźne analogie między doświadczeniami głównej bohaterki i grającej ją Joan Crawford.

Virginia Hill

Ethel jest żoną prostego robotnika. Mieszka z rodziną w ubogim domku, a rytm codziennych zdarzeń wyznaczają jej kolejne kłótnie z mężem. Dramatyczny wypadek skłania ją do porzucenia dotychczasowego życia i podjęcia zdecydowanych kroków aby wyrwać się ze świata nędzy. Ethel jest zdeterminowana i gotowa na wszystko. Szybko traci naiwność – staje się twarda i wyrachowana. Uświadamia sobie, że aby osiągnąć cele musi wykorzystać swoje atuty – wdzięk i urodę. W świecie zdominowanym przez mężczyzn jedyna droga do pozycji i władzy to seks. Ethel uczy się bezbłędnie manipulować swoim kobiecym urokiem – jej celem nie jest tylko bogactwo ale i  pozycja w towarzystwie.

Joan Crawford, która zaczynała swoją karierę jako tancereczka, równie szybko zdała sobie sprawę z panujących w życiu reguł. Wiedziała, że dysponuje urodą i dzięki temu może osiągnąć to, czego pragnie. W ciągu kilku lat z trzpiotowatej bywalczyni imprez przekształciła się w gwiazdę, która zawsze ma kontrolę nad swoim wizerunkiem i panuje nad tym, jak jest odbierana.

Przemiana

Ethel jako prosta gospodyni ubiera się w niepozorne szmizjerki, włosy ma niedbale spięte, a na twarzy śladową ilość makijażu.

Gdy wyrusza podbijać świat i osiąga pierwsze sukcesy we wspinaczce po szczeblach drabiny społecznej, jej styl ewoluuje. Starannie układa włosy, ubiera dopasowane sukienki i nie opuszcza mieszkania bez makijażu. Jednak wciąż widać w jej wizerunku brak gustu i prostactwo. Używa tanich perfum, nie wie co jest eleganckie, a co tandetne. Przykładem na to jest choćby jej kapelusz ozdobiony nadmiarem kiczowatych kwiatów. Na tym etapie Ethel zdobywa pierwsze doświadczenia jako manipulantka. Fatalne skutki ma to zwłaszcza dla tych mężczyzn, którzy w swojej prostoduszności w zamian obdarzają ją uczuciem.  Bohaterka nie jest jednak kobietą z gruntu złą – tragiczne doświadczenia nauczyły ją tłumić wrażliwość i odsuwać emocje.

Spotkanie z kobietą, która staje się jej przewodniczką po świecie wyższych sfer owocuje ostatecznym przeobrażeniem – rodzi się prawdziwa dama. Całkowicie zmienia fryzurę, jej kreacje są zawsze idealnie dopasowane do okazji i uzupełnione przez dyskretne dodatki. Wraz z wyglądem zmienia się i zachowanie – próżno szukać w bohaterce pyskatej i bezczelnej kobiety jaką do niedawna była. Teraz jej głównym orężem są wyniosłe milczenie i tajemnicze półuśmiechy. Ethel jest w pełni świadoma swoich atutów, a jej możliwości osiągają pełnię. Nikt już nie może się jej oprzeć.

Tytuł:  Przeklęci nie płaczą!/The Damned Don’t Cry
Rok: 1950
Reżyseria: Vincent Sherman
Obsada: Joan Crawford, David Brian
Kostiumy: Sheila O’Brien

Advertisements

One thought on “Przeklęci nie płaczą!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s